Siódme Nie kradnij
2017-09-19 17:52
 Oceń wpis
   

Przedstawiam swój głos w sprawie zmiany konstytucji i w sprawie referendum konstytucyjnego. Nie będą to żadne prawdy objawione prawnika-konstytucjonalisty tylko zdanie przedsiębiorcy, osoby myślącej zdroworozsądkowo o zapatrywaniach wolnościowych (...)

Dlaczego potrzebujemy nowej ustawy zasadniczej...

 
 
2013-12-22 12:29
 Oceń wpis
   

Artykuł o kuglarskich sztuczkach i żonglowaniu finansami publicznymi autorstwa Petera Boettke, profesora ekonomii i filozofii na George Mason University, a także szefa F.A. Hayek Program for Advanced Study in Philosophy, Politics, and Economics w Mercatus Center.

Henry Hazlitt w Ekonomii w jednej lekcji stwierdził, iż Spośród wszystkich nauk znanych człowiekowi właśnie ekonomia najbardziej roi się od błędów. To nie przypadek. Wystarczyłyby już wewnętrzne trudności samego przedmiotu, ale po tysiąckroć pomnaża je działanie czynnika, który nie odgrywa roli w na przykład fizyce, matematyce, czy medycynie jest nim specjalne zaangażowanie ze strony egoistycznych interesów[1].

Hazlitt, który co do zasady po prostu uaktualnił pracę Frédérica Bastiata Co widać i czego nie widać, zdefiniował złego ekonomistę jako tego, który widzi tylko bezpośrednie konsekwencje proponowanego kierunku polityki; dobry ekonomista spogląda także na konsekwencje dalsze i pośrednie[2].

W normalnie funkcjonującej gospodarce, grupy interesu mają silne bodźce, by wspierać złych ekonomistów, by wyciągać korzyści z proponowanych przez nich kierunków polityki. W czasach kryzysu gospodarczego koncentracja korzyści i rozpraszanie kosztów stają się jeszcze bardziej wyraziste. Jak ujął to Hazlitt, emocjonalne podejście do ekonomii zrodziło wiele teorii, których nie sposób uzasadnić na gruncie logicznego i jasnego rozumowania.

Skoncentrujmy się na toczącej się obecnie dyskusji o wydatkach publicznych i długu. To stricte ekonomiczne zagadnienie wywołuje silne emocje i niewiele uważnej analizy ekonomicznej, podgrzewa jedynie temperaturę dyskusji, zamiast przynosić praktyczne rozwiązania. To nic nowego. W styczniu 1935 r. Hazlitt opublikował na łamach New York Times artykuł The Road to Recovery: Spending or Saving, w którym uczciwie przytoczył argumenty obu stron debaty. Dla współczesnego czytelnika dyskusja ta zabrzmi dziwnie znajomo.

Wydatki rządowe, postrzegane były wówczas (podobnie obecnie) jako źródło natychmiastowych i bezpośrednich korzyści. Jeśli rząd nie będzie wydawał więcej, ludzie będą mieli mniej pieniędzy na zakupy; sklepy będą musiały ograniczyć sprzedaż, ryzykując wypadnięcie z rynku; jeśli tak się stanie, ludzie stracą pracę, a jeśli nie będą zarabiać, nie będą mieli pieniędzy, etc., etc.

Wydający pieniądze podatników nie biorą pod uwagę pośrednich konsekwencji kierunku polityki, która zakłada zwiększanie wydatków publicznych. Z drugiej strony ci, którzy oszczędzają, optują za długoterminowym wzrostem gospodarczym. Oszczędności przeznaczane są na fundusze inwestycyjne prywatnych uczestników rynku w drodze wolnych umów. Oszczędzający krytykują politykę zwiększania wydatków publicznych również w inny sposób: wydatki rządowe wypierają prywatne inwestycje, a publiczne inwestycje są daleko mniej efektywne od prywatnych. Wydatki publiczne zakłócają funkcjonujący aktualnie w gospodarce model inwestowania i generują poważne koszty na przyszłość.

Ignorowanie długoterminowych konsekwencji większych wydatków publicznych jest tym, co Hazlitt określił mianem złej ekonomii. Dobra ekonomia bierze pod uwagę nie tylko bezpośrednie i natychmiastowe skutki przedsiębranej polityki, kalkuluje także skutki pośrednie i długoterminowe. Podobne pojmowanie dobrej ekonomii doprowadziło Adama Smitha do krytyki finansowej nieodpowiedzialności rządów. W piątej księdze Bogactwa narodów stwierdził on, iż w ten sam sposób, gdy staje się to dla jednostki niezbędne, otwarcie i uczciwie deklarowane bankructwo ujmuje dłużnikowi najmniej honoru, ale jest i relatywnie mało krzywdzące dla wierzyciela. Honor państwa stoi zapewne na bardzo niskim poziomie, skoro dla ukrycia kompromitacji bankructwa ucieka się do sztuczek żonglerskich, o tyleż łatwych do przejrzenia, co niebezpiecznych.

Niestety, jak wskazuje Smith w kolejnym akapicie, wszystkie rządy, zarówno przeszłe, jak i obecne, stosowały i stosują sztuczki zamiast otwartego zmierzenia się z problemami wywołanymi przez finansową niefrasobliwość. Triki, o których pisał Smith, to cykle deficytów, zadłużania się i dewaluacji. Przedstawiciele klasycznej szkoły ekonomii oraz wielu dzisiejszych ekonomistów argumentuje, że w wyniku stosowania takich sztuczek konieczne jest nałożenie na rządy rodzaju kagańca, ograniczającego możliwość uciekania się do nich. Keynes oraz dzisiejsi kontynuatorzy jego toku myślenia zerwali z koncepcją ograniczania możliwości działania rządów. Zamiast tego, wspierali używanie przez rządy sztuczek, nawet w większym zakresie, przekonując do tego społeczeństwa i samych ekonomistów, by byli inżynierami społecznymi i mistrzami kuglarstwa. Z owego mistrzostwa wynikło tylko jedno bankructwo.

Jeśli wierzyć oficjalnym statystykom, Ameryka zadłużona jest na 16 bilionów dolarów. Jeśli weźmiemy pod uwagę międzypokoleniowe zadłużenie, które obliczył Laurence Kotlikoff, efekt jest przerażający nieco ponad 200 bilionów dolarów. To tego nawiązywał ekonomista Albert Hahn w swojej książce The Economics of Illusion. USA i Europa po II wojnie światowej skwapliwie korzystały z takiej ekonomii iluzji. Wielkość zadłużenia, jaką obliczył Kotlikoff nie powstaje z dnia na dzień. Wymaga dekad obietnic politycznych, za którymi stała jedynie wiara w to, że się ziszczą.

Zadaniem, którym obarczone zostało obecne pokolenie, jest posprzątanie finansowego bałaganu. Jedną z możliwości jest umorzenie długów. Biedni ludzie nie będą chcieli o tym mówić w obawie przed kontynuacją sztuczek żonglerskich. Dla większości z nas, żonglerka ta trwa przez całe życie. Jest to jednak kolejny przykład złej ekonomii. Być może umorzenie nie jest dobrym rozwiązaniem potrzebujemy odważnej, publicznej debaty nad odpowiedzialnością państwa i solidnego pieniądza. Musimy przemyśleć szkody, jakie wyrządzili mistrzowie kuglarstwa, autorytety publiczne oraz zastanowić się za Smithem nad rozwiązaniem, które ujmuje dłużnikowi najmniej honoru, ale jest i relatywnie mało krzywdzące dla wierzyciela.

Tłumaczył Tomasz Tokarski
www.pafere.org

Tekst ukazał się w grudniowym wydaniu magazynu The Freeman

 
 
2013-11-21 19:44
 Oceń wpis
   

Przed nami nowa perspektywa budżetowa Unii Europejskiej na lata 2014 - 2020. W wielu głowach rodzą się już przeróżne strategie rozwoju, opracowywane są cele, na które znów będzie można wydać miliony euro. Tymczasem kończy się obecna perspektywa i gdzieniegdzie nieśmiało zaczyna wspominać się o tym jakie przyniosła ona rezultaty dla gospodarki......

Dotacje dla firm - nie jest dobrze....

 
 
2013-10-18 21:12
 Oceń wpis
   

Wczorajsze, pochodzące z nieoficjalnych źródeł informacje o podniesieniu limitu zadłużenia Stanów Zjednoczonych zostały potwierdzone. Grupa Republikanów i Demokratów w Senacie osiągnęła, podpisane następnie przez Baracka Obamę, porozumienie, które przynajmniej na jakiś czas odsunie od Ameryki widmo bankructwa.

Nowy limit długu zostanie ustalony na takim poziomie, by umożliwić funkcjonowanie państwa do połowy lutego przyszłego roku. Do tego czasu ma zostać przedstawiony długofalowy plan ograniczania zadłużenia......

Wypłacalny jak USA?

 
 
2013-10-11 20:21
 Oceń wpis
   
Serwis internetowy Independent Trader zajął się analizą możliwego rozwoju sytuacji w Stanach Zjednoczonych w związku z opóźnieniem się uchwalenia nowego budżetu oraz zbliżaniem się terminu, do którego Kongres powinien wyrazić zgodę na zwiększenie limitu zadłużenia państwa. Termin ten mija 17 października 2013 roku. Autor bloga podkreśla, że Stany znalazły się w trudnej, jeśli nie tragicznej sytuacji. Jak pisze Independent Trader, ponad 50 mln Amerykanów pobiera kupony na żywność, a 110 mln korzysta z różnego rodzaju pomocy rządowej. Bezrobocie liczone metodologią stosowaną w Europie przekroczyło 23%. Wszystko w sytuacji zerowych stóp procentowych oraz wtłaczania do systemu ponad 85 mld dolarów miesięcznie. Jakie zatem rozwiązania widzi autor? (....)
 

 

 
 


Najnowsze komentarze
 
2016-09-29 16:13
ela.n1 do wpisu:
Wraca temat tak czy nie dla euro
nigdy
 
2015-02-12 09:34
wispawel12 do wpisu:
Kapitalizm pomaga ubogim!
Uległeś wypadkowi?Doznałeś obrażeń?Nie czekaj zgłoś się już dziś!!!Przyjmujemy zgłoszenia od[...]
 
2015-02-12 09:30
wispawel12 do wpisu:
Obecny system emerytalny jest nie do utrzymania
Uległeś wypadkowi?Doznałeś obrażeń?Nie czekaj zgłoś się już dziś!!!Przyjmujemy zgłoszenia od[...]
 



 
 



Kategorie Bloga
 
Gospodarka