Siódme Nie kradnij
2014-01-31 22:07
 Oceń wpis
   

Kościół i chrześcijańscy moraliści wprawdzie od zawsze mówili o bogatych i ubogich, potępiając tych, którzy nad życie wieczne przedkładali bogactwo czy cokolwiek innego, ale dopiero w XX w. przedstawiciele Kościoła zaczęli wygłaszać twierdzenia empiryczne dotyczące liczby bogatych i ubogich. Ostatnio temat ten poruszył Papież Franciszek w swojej adhortacji apostolskiej, w której napisał: Podczas gdy gwałtownie wzrastają zyski mniejszości, to podobnie powiększa się też przedział między większością ludzi, a tą szczęśliwą mniejszością żyjącą w dobrobycie.

W XX w. kwestie nierównego podziału bogactwa zarówno pomiędzy krajami, jak i wewnątrz nich, stały się ulubionym tematem intelektualistów reprezentujących różne przekonania. Jednym z nich był Włodzimierz I. Lenin (1870-1924), który formułując swoją teorię imperializmu, poruszył temat występowania państw nieustannie się bogacących i państw cechujących się postępującym zubożeniem. Jego poglądy na temat sposobu, w jaki bogate kraje kapitalistyczne wykorzystują inne kraje, wciąż wywierają wpływ na współczesny świat. Zanim kwestią nierówności wewnątrz państwa zajął się Kościół, poruszyli i analizowali ją też badacze z dziedziny nauk społecznych.

Włoch Corrado Gini (1884-1965), autor The Scientific Basis of Fascism (Naukowe podstawy faszyzmu) z 1927 r., posiadający tytuł doktora honoris causa przyznany mu w 1936 r. przez Uniwersytet Harvarda, wsławił się opracowaniem metody pomiaru nierówności przy pomocy współczynnika nazwanego współczynnikiem Giniego (....).

Dlaczego wielu ubogich nie może poprawić swojego losu?...

 

 
 
2014-01-26 17:04
 Oceń wpis
   

Willy Sutton, słynny kasiarz, zapytany kiedyś dlaczego obrabia banki odpowiedział: "Ponieważ jest to miejsce, gdzie trzyma się pieniądze". Być może jest to odpowiedź, z której moglibyśmy się czegoś nauczyć.

W tym jednym krótkim stwierdzeniu sprecyzował on przyczynę zadłużenia narodowego i ciągnących się deficytów. Według powszechnie dziś panującej opinii rząd federalny (Stanów Zjednoczonych - przyp. red.) jest w stanie zagwarantować wystarczającą obfitość dóbr i usług w tych miejscach, gdzie ludziom doskwiera niedostatek. W rezultacie rząd zajmuje się wszystkim: od walki z biedą poprzez mecenat nad sztuką, aż po wydawanie pieniędzy na badania przestrzeni kosmicznej.

Reformatorzy natury ludzkiej

Skutek wciąż zwiększających się kolejek ludzi domagających się od rządu przywilejów i dotacji jest taki, że dług narodowy nawarstwia się za sprawą niekończącego się strumienia rocznych deficytów budżetowych. Problem stał się na tyle niewygodny, że politycy nie próbują nawet rozważać redukcji zadłużenia. Zamiast tego rozdrabniają się nad przeróżnymi programami zmierzającymi do podniesienia podatków i zwiększenia wpływów do budżetu lub ograniczenia wzrostu pewnych wydatków, aby zredukować wielkość i tak zaplanowanego deficytu. Przeciętny obywatel jest teraz świadomy odwrotnego efektu takiego marnotrawienia pieniędzy z powodu olbrzymich rozmiarów długu narodowego, a do tego czuje się jeszcze bezradny, że nie może zrobić nic w kierunku minimalnego choćby zredukowania problemu. Clarens Garson w swojej książce "Ucieczka od rzeczywistości" wnikliwie bada przyczyny, dla których mit "państwa opiekuńczego" był swego czasu promowany i dlaczego został zaadaptowany. Dowodzi on, że socjalni reformatorzy w celu podążania za utopią, zarzucili zdrowy rozsądek i logikę, odrzucając prawdziwą naturę człowieka. Celem reformatora jest wykreowanie nowego człowieka poprzez pewne modyfikacje systemu polityczno-ekonomicznego. Zmiany te jednak zawsze zawodzą, ponieważ reformatorom owym nie udaje się dostrzec, że natura ludzka sama w sobie jest niezmienna.

Pozostaje pytanie: dlaczego przeciętny obywatel miałby się zgadzać z programami rządowymi, które w gruncie rzeczy są formami legalnej kradzieży? Wywodzi się to zapewne z fałszywej wiary, iż programy te promują współczucie i prowadzą do rozwoju "dobrego społeczeństwa". A tymczasem rząd nigdy nie jest w stanie stworzyć raju na ziemi poprzez własne wysiłki bycia filantropem. Wynika to z tego, że rząd nie posiada żadnych własnych źródeł, z których mógłby hojnie rozdawać, poza tymi, które wcześniej pod przymusem zabrał obywatelom w formie podatków. Po to żeby jednym dać, musi najpierw innym zabrać. Gwałci to fundamentalny warunek wszelkiej hojności. Hojność bowiem to dobrowolny dar obdarowującego.

Biada narodowi ...

W czasie, gdy ruch reformatorski zdobył akceptację w Stanach Zjednoczonych, rząd dryfował coraz dalej i dalej od pierwotnej formuły. Stało się to, ponieważ ludzie bez zasad poszukiwali władzy politycznej dla swoich egoistycznych celów, i ponieważ nierozważne indywidua podążały za pełnymi dobrych intencji, lecz destrukcyjnymi programami rządowymi. Aby skomplikować sprawy jeszcze bardziej, rząd USA nigdy w pełni nie chronił życia, wolności i własności. Niewolnictwo jest przykładem na klęskę naszego rządu, by bronić wolności wszystkich obywateli. Inny przykład to prawa dotyczące segregacji (rasowej), które podkopywały wolność obywateli do swobodnego łączenia się i wzajemnego współdziałania. We wszystkich takich przypadkach niesprawiedliwości rodzi się w społeczeństwie presja na znalezienie jakiegoś lekarstwa. Logicznym rozwiązaniem jest więc wyeliminowanie prawa kreującego niesprawiedliwość. Rzecz komplikuje się jednak w momencie, gdy ci, którzy będąc ofiarami niesprawiedliwego prawa, próbują je teraz wykorzystać dla własnych nieuczciwych celów. Francuski ekonomistaFrederic Bastiatw chłodny sposób opisuje, co dzieje się ze społeczeństwem, gdy wspomniana sytuacja ma miejsce. W swojej książce pt. "Prawo" pisze on: "Biada narodowi, gdy takie intencje szeroko rozprzestrzenią się wśród rzeszy ofiar grabieży w majestacie prawa, one w rezultacie przejmą władzę, by tworzyć prawa!... Zamiast wykorzenić niesprawiedliwość w społeczeństwie, oni czynią ją czymś powszechnym i normalnym".

Nie! - upaństwowionemu "miłosierdziu"

Co wobec tego można zrobić? Na przykład Amerykanie mogliby odmówić dalszego akceptowania tego szczodrego rozdawania pieniędzy. Każdy obywatel, który naprawdę troszczy się o państwo, powinien najpierw starannie przeanalizować swoją sytuację i zapytać siebie samego, czy przypadkiem nie stoi w kolejce po nienależną rządową jałmużnę. Gdy odkryje on, że stoi w tej kolejce, wówczas mógłby po prostu odmówić przyjmowania rządowej łaski.

Jakie formy rządowego rozdawnictwa kierowane są obecnie do ludzi? Otóż jest ich wiele. Po pierwsze istnieją programy pośredniego subwencjonowania. Są takie, co oferują dofinansowanie opieki medycznej, szkolnictwa, żywności, budownictwa mieszkaniowego, bezpieczeństwa socjalnego itp. Ponadto rząd nasz stworzył również liczne bezpośrednie subwencje finansowe dla handlu. W wieku etycznego kryzysu w świecie biznesu, przedsiębiorca z zasadami powinien odrzucać takie daniny, jeśli chce świecić przykładem swoim pracownikom. Poza tym, po co mówić zatrudnionym, że jest rzeczą złą okradać firmę w sytuacji, gdy firma ta okrada naród amerykański? W odniesieniu do programów bezpośrednich transferów finansowych, obywatele mogą również odżegnać się od grup nacisku, które starają się zdobyć jak największy kawałek politycznego ciasta. Wreszcie, gdy powstaje możliwość, głosujący mogą poprzeć prawdziwych mężów stanu, którzy potraktują poważnie swoje uroczyste obietnice właściwego sprawowania rządów i odmówią poparcia programów rządowych, gwałcących prawa jednostki do własności. Zgodny wysiłek nawet relatywnie małej grupy nie przejdzie niezauważony i mógłby stanowić bardzo dobry początek działań zmierzających do przywrócenia sprawiedliwych rządów w USA.

Chrześcijanie przeciwko kradzieży

W rzeczywistości istnieje wiele potencjalnych grup ludzi, którzy byliby chętni zaakceptować taki przebieg działań, jeżeli działaliby w sposób zgodny ze swoimi jawnymi przekonaniami. Jednostki w tych grupach charakteryzują się fundamentalnym przekonaniem, że rzeczą złą jest używanie siły, aby dostać to, czego chce się od innych. Społeczność chrześcijańska jest jedną z takich grup i być może jedną z największych w takiej klasyfikacji.

Rozważmy przez chwilę to co mówi Biblia o tym jaki powinien być chrześcijanin. Apostoł Paweł w swoim liście do Filipian pisał: "I nie czyńcie nic z kłótliwości ani przez wzgląd na próżną chwałę, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie. Niechaj każdy baczy nie tylko na to, co jego, lecz i na to, co cudze". Tak więc widzimy, że św. Paweł zachęca chrześcijan, by zachowywali się w sposób zgodny z tym, jaki dziś jest pożądany. W liście do Efezjan pisał: "Kto kradnie, niech kraść przestanie, a niech raczej żmudną pracą własnych rąk zdobywa dobra, aby miał z czego udzielać potrzebującemu". W tym oświadczeniu św. Paweł wzywa chrześcijan do podążania za właściwą formą filantropii. Wzywa do hojności nie poprzez kradzież, ale poprzez ciężką pracę i własną wolę. Na koniec, w "Przypowieściach Salomona" pojawia się ostrzeżenie: "Synu mój, jeżeli chcą cię zwabić grzesznicy, nie daj się! Jeżeli mówią: Chodź z nami! Zaczajmy się, aby przelać krew, zaczatujmy bez przyczyny na niewinnego! Pochłoniemy ich jak kraina umarłych, żywcem i cało, jak tych, którzy zstępują do otchłani, Zdobędziemy różne kosztowne mienie, napełnimy nasze domy łupem. Zwiąż swój los z naszym, wszyscy będziemy mieli jedną kiesę. Synu mój nie idź z nimi ich drogą, wstrzymaj swoją nogę od ich ścieżki! Gdyż ich nogi biegną do złego, śpieszą się, aby przelać krew".

Jeśli chrześcijanie są zainteresowani życiem w zgodzie ze swoimi przekonaniami to muszą rozpocząć proces samooceny. Co więcej, wszyscy pozostali ludzie z zasadami, którzy wierzą, że kradzież jest złem, muszą zrezygnować z łask rządu, jeżeli życzyliby sobie żyć zgodnie z tym w co wierzą. Jeśliby tak naprawdę zrobili, być może istnieje nadzieja na przyszłość ekonomiczną. Jeżeli tego nie uczynią, wówczas perspektywa jest niewesoła.

Ta pesymistyczna prognoza wypływa, gdy przeanalizujemy naturę kradzieży jako takiej. Załóżmy przez moment, że jesteś jedynym złodziejem w mieście, a wszyscy pozostali są ciężko pracującymi, produkującymi dobra ludźmi. W takim wypadku miałbyś wiele potencjalnych dóbr do ukradzenia. Jednak ci pozostali ludzie decydują się nagle na porzucenie swojej produktywnej pracy i dołączają do ciebie. Wówczas będzie więcej złodziei konkurujących ze sobą w kradzieży mniejszej ilości dostępnych towarów. W momencie, w którym każdy staje się złodziejem wszyscy będą głodować, ponieważ nie będzie już niczego, co można by ukraść.

Paul A. Cleveland
www.pafere.org

Tłum. Agnieszka Łaska

(Artykuł pochodzi z czasopisma "Religion and Liberty" z IX-X '95r; Stanowi on część naszej Biblioteki Wolnorynkowej Online... Pierwotnie jego polskie tłumaczenie ukazało się na Stronie Prokapitalistycznej).

 

 
 
2014-01-19 19:41
 Oceń wpis
   

Kiedy powróciłem na łono Kościoła Katolickiego około roku 1975-1976, tak zwana Teologia Wyzwolenia była w Argentynie codziennością. Nawet w elitarnych angielskich szkołach katolickich średniego stopnia na porządku dziennym było korzystanie  z Latynoamerykańskiej wersji Biblii.

Ta Biblia, wydana przez Teologów Wyzwolenia przedstawiała, na zamieszczonych w niej fotografiach, Kubę  jako ziemię obiecaną, a czerwonych partyzantów jako nowych krzewicieli wiary. Podczas Mszy Świętych wielokrotnie musiałem zatykać  sobie  uszy, aby uniknąć słuchania politycznych komentarzy w czasie kazań. Obecny Papież Franciszek był w owym czasie  szanowanym 40-letnim Jezuitą: Jorge Mario Bergoglio. Nigdy nie pochwalał on owej marksistowskiej wersji Biblii, ale akceptował niektóre aspekty Teologii Wyzwolenia.

Podobnie jak Jan Paweł II uznawał on, że orędzie chrześcijańskie jest o wyzwoleniu.  Rocco Butiglione, filozof i przyjaciel Jana Pawła II twierdził zaś w jednym z udzielonych wywiadów, iż zarówno Jan Paweł II w późniejszym okresie swego pontyfikatu, jak i Papież Franciszek dzielili przekonanie, że orędzie chrześcijańskie nabiera życia gdy wkracza ono w historię ludzi czy narodu i za niezbędne w propagowaniu dobrej nowiny uznawali lokalne kręgi kulturowe. Polska kultura Jana Pawła II odegrała niebagatelną rolę w sposobie w jaki głosił on chrześcijańskie przesłanie. Czy nie możemy zatem przyjąć, iż argentyńska kultura, przesiąknięta peronizmem nie miała analogicznego wpływu na przesłanie Papieża Franciszka?

Zagłębmy się w tok rozumowania Papieża Franciszka czytając ojca Lucio Gerę (1924-2012), który jako teolog i nauczyciel miał znaczący wpływ na Bergoglio (...).
 
 
 
2014-01-08 14:45
 Oceń wpis
   

Polacy od kilku już lat doświadczają obecności tego, co często określa się dość pogardliwie mianem chińszczyzny. Określenie to ma być synonimem tandety i taniochy. Ale czy ta wszechobecność etykietek z napisem made in China nie pokazuje przypadkiem, jakie jest nasze miejsce na mapie gospodarczej świata? (....)

Chiny idą na Zachód.....

 
 
2014-01-04 18:35
 Oceń wpis
   

Wirtualna moneta Bitcoin okupuje ostatnio nagłówki gazet i portali internetowych. Skokowe zmiany cen wywołały żywą debatę: czy jest to prawdziwa waluta, czy też wielki przekręt? Czy Bitcoin jest stabilną z perspektywy długoterminowej walutą, czy też jesteśmy świadkami pęczniejącej bańki, która lada chwila pęknie?

Odpowiedzi na te pytania są proste: tak, Bitcoin jest walutą, jednakże nie wiemy, czy pozostanie nią w przyszłości (....).

Portal Fundacji PAFERE publikuje przetłumaczony na język polski tekst o walucie Bitcoin, który ukazał się na stronie internetowej Foundation for Economic Education. Autor, Steve Patterson, jest grafikiem komputerowym i publicystą. Stworzył The Truth About , serię animowanych filmów edukacyjnych, m.in. poniższą animację porównującą różne waluty, w tym Bitcoin...

Czy Bitcoin jest realną walutą?...

 
 
2014-01-02 14:36
 Oceń wpis
   

Wolny rynek od lat robi za chłopca do bicia zawsze wówczas, gdy nieudolność polityków szuka dla siebie jakiegoś usprawiedliwienia. Obarczenie go za kryzys w sytuacji, gdy gospodarka ciągle podlega rządowym interwencjom to chyba jeden z największych sukcesów lewicowej propagandy.

Ludzie nie zagłębiający się specjalnie w istotę rzeczy stają się dla tej propagandy łatwym łupem a wolny rynek traktować zaczynają jako demoniczną siłę, którą trzeba zwalczać z całą stanowczością. Sandy Ikeda z portalu fee.org podejmuje się zadania odkłamania przynajmniej niektórych mitów na temat wolnego rynku. Przyjrzyjmy się co na ten temat pisze w swoim artykule, którego polskie tłumaczenie zamieszcza na swojej stronie Instytut Misesa.

Pierwszy mit z jakim rozprawia się Ikeda brzmi: Wolny rynek powoduje niedostatek i wzrost cen (....).

Mity o wolnym rynku...

 
 


Najnowsze komentarze
 
2016-09-29 16:13
ela.n1 do wpisu:
Wraca temat tak czy nie dla euro
nigdy
 
2015-02-12 09:34
wispawel12 do wpisu:
Kapitalizm pomaga ubogim!
Uległeś wypadkowi?Doznałeś obrażeń?Nie czekaj zgłoś się już dziś!!!Przyjmujemy zgłoszenia od[...]
 
2015-02-12 09:30
wispawel12 do wpisu:
Obecny system emerytalny jest nie do utrzymania
Uległeś wypadkowi?Doznałeś obrażeń?Nie czekaj zgłoś się już dziś!!!Przyjmujemy zgłoszenia od[...]
 



 
 



Kategorie Bloga
 
Gospodarka