Siódme Nie kradnij
2013-05-30 20:40
 Oceń wpis
   

Kiedy przystępowałem do TP, zdarzyło się, iż zostałem poproszony o wygłoszenie przemówienia ze stopni Kapitolu podczas wiecu. Mówiłem wtedy rzeszom przybyłych Amerykanów, iż żyłem w okupowanej Polsce, znam dwie okupacje, niemiecką i sowiecką, dlatego uznałem, iż moim obowiązkiem, jest uświadamiać innych, jak cenna jest wolność, i jak należy w każdej sytuacji o nią walczyć mówi Julian Kulski w wywiadzie dla serwisu Fundacji PAFERE.

Jan Kulski to były żołnierz AK, uczestnik Powstania Warszawskiego, były jeniec wojenny, zaś na emigracji ceniony architekt. Jest on również aktywnym działaczem konserwatywnego ruchu Tea Party, który stawia sobie za cel sprowadzenie Stanów Zjednoczonych z powrotem na drogę wolności. Jan Kulski mówi o trzech celach jakie stawia sobie Tea Party w USA: Po pierwsze, zapewnić stosowanie Konstytucji, która jest w wielu swoich punktach przez obecne władze po prostu łamana. Więcej nawet, rząd jawnie twierdzi, iż jest nieadekwatna do obecnej sytuacji, zaś omijanie jej przepisów przez sądy jest na porządku dziennym. Po drugie, jesteśmy za ograniczeniem zadłużenia publicznego i deficytu budżetowego, który powinien być po prostu zakazany. Po trzecie wreszcie, w pełni popieramy tradycyjny, amerykański styl życia, z jego wolnościami w sferze publicznej i indywidualnej.

Sam ruch określa on mianem pospolitego ruszenia. TP łączy ludzi o podobnych przekonaniach, nie ma jakiegoś instytucjonalnego centrum. Można jednak rzec, iż mając na uwadze wyznawane poglądy, posiadamy większość w Kongresie. Osobiście jestem Republikaninem, ale w tym przypadku nie ma to większego znaczenia, ponieważ w ruchu Tea Party są i Demokraci (fakt, niewielu), są też na przykład Afroamerykanie, którzy otwarcie krytykują Obamę za to, jaką politykę prowadzi, co jest bardzo wymowne. stwierdza.

Jan Kulski tłumaczy w wywiadzie, dlaczego wszelkie lewicowe nurty cieszą się tak dużą popularnością. Wedle moich szacunków już ponad 47 milionów obywateli korzysta z jakichś rozmaitych państwowych zapomóg, subwencji, czy innych form pomocy, takich jak bony żywnościowe, zasiłki dla matek, itp. Ludzie ci, z oczywistych względów będą za państwem opiekuńczym, i poprą każdego, kto im jego trwanie obieca. Stąd Obama może bez większego strachu zgłaszać swoje kolejne pomysły, choćby taki, jak umożliwienie mu pełnienia urzędu przez trzecią kadencję, bo i o tym się słyszy. Jak działa ten system? Proszę sobie wyobrazić, że dochodzi do tego, iż ci, którzy odmawiają przyjęcia pomocy państwowej, są do tego po prostu zmuszani, zmuszani do przyjmowania czegoś, czego w najzwyklejszy sposób nie chcą. Istnieje specjalna grupa urzędników, których jedynym zadaniem jest chodzenie od domu do domu i przekonywanie ludzi o dobrodziejstwach systemu państwowej opiekuńczości, opłacani zaś są w zależności od liczby odwiedzonych osób zauważa Jan Kulski.

Cały wywiad czytaj na www.pafere.org

 
 
2013-05-26 16:32
 Oceń wpis
   
W dniach 18-19 maja 2013 r., w Krakowie odbyła się konferencja zatytułowana Boża ekonomia zbawienia. Spotkanie, którego organizatorem było Duszpasterstwo Przedsiębiorców i Pracodawców Talent, zgromadziło ludzi biznesu z różnych stron Polski i miało charakter warsztatowy. Konferencji patronowała Fundacja PAFERE. Gościem specjalnym sesji był o. dr Jacek Gniadek SVD, misjonarz mieszkający obecnie w Zambii, propagator myśli łączącej idee wolnorynkowe z zasadami chrześcijaństwa.

Konferencja rozpoczęła się w sobotę rano sesją Czy między ziemską a Bożą ekonomią istnieje konflikt interesów?. Uczestnicy zastanawiali się nad tym, co jest motywem ludzkiego działania. Ojciec dr Jacek Gniadek w swoim wystąpieniu, powołując się na Ludwiga von Misesa, zasugerował, iż motorem działania jest zawsze poczucie interesu. Niczego nie robimy bezinteresownie, zaś wszelka aktywność jest wynikiem kalkulacji, a każdy z nas jest spekulantem stwierdził o. Gniadek. Przedsiębiorca reagując na potrzeby rynku realizuje jednocześnie własne interesy. Istotną sprawą jest jednak, aby pojęć takich jak zysk, strata, korzyść nie rozważać w kategoriach wyłącznie rynkowych, gdyż należą one do ludzkiego działania w ogólności. O. dr Jacek Gniadek zauważył, że wprowadzony podział życia na sferę ekonomiczną oraz religijną spowodował spore zamieszanie. Rozróżnienie na homo conomicus oraz homo religiosus nie jest uzasadnione, gdyż błędnym jest założenie, że człowiek funkcjonuje raz jako istota ekonomiczna, kiedy indziej natomiast jako istota religijna. W miejsce tego sztucznego podziału należy wprowadzić całościową wizję człowieka, bez rozdzielania jego aktywności na różne sfery. Wówczas łatwiej będzie rozstrzygać pytania o zysk i stratę w długofalowej perspektywie. Ponadto zrozumiałymi staną się słowa św. Pawła z listu do Filipian: Dla mnie bowiem żyć to Chrystus, a umrzeć to zysk, oraz wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. Dychotomia myślenia zostanie zastąpiona wówczas pełną zgodnością. Dla chrześcijanina takie postawienie sprawy dużo wyjaśnia, łatwiej jest dostrzec zgodność boskiej i ludzkiej ekonomii. Co więcej, sfalsyfikuje się teza Ayn Rand, że nie jest możliwym pogodzenie idei wolnego rynku z chrześcijaństwem.

Wieczorem w sobotę miała miejsce projekcja filmu pt. Powołanie przedsiębiorcy, po którym uczestnicy mieli możliwość wymienienia się swymi doświadczeniami dotyczącymi rzeczywistości, z jaką przychodzi im się zderzyć na polu działań związanych z prowadzeniem działalności biznesowej.


Podczas niedzielnych obrad zauważono, że jednym z palących problemów współczesnej ekonomii jest to, iż przestała się ona zajmować realnym ludzkim działaniem, na rzecz wymyślonego modelu człowieka, który zawsze dąży do maksymalizacji osiąganych zysków oraz działa wyłącznie z pobudek ekonomicznych. Efektem tego jest, jak to określił hiszpański ekonomista Jesús Huerta de Soto, system antyhumanitarny. Ekonomia nie może naśladować fizyki ani innych nauk ścisłych, ważny jest czynnik ludzki podkreślił o. Gniadek. Jego zdaniem antidotum na powyższy stan rzeczy stanowi personalizm ekonomiczny, w którym ekonomia rozumiana jest jako nauka o człowieku, a nie o sposobie lokowania środków. Punktem odniesienia powinien być człowiek, a nie poszczególne współczynniki. Jest to tym bardziej istotne, że jesteśmy świadkami rosnącej biurokratyzacji oraz wzmacniania struktur interwencjonizmu państwowego. Coraz bardziej ograniczana jest wolna przedsiębiorczość, również poprzez nadmierne obciążenia podatkowe finansujące wydatki socjalne. Państwo rości sobie prawo do ingerowania niemalże w każdy aspekt życia swych obywateli. W tych warunkach łatwo o stracenie z oczu drogi swojego powołania. W tym kontekście została przywołana postać św Józefa, który może być doskonałym przykładem przedsiębiorcy, stanowiąc zarazem wyzwanie dla naszych czasów.

Konferencja zakończyła się w niedzielę wczesnym popołudniem. Uczestnicy spotkania byli zgodni co do tego, że głównym obowiązkiem państwa jest stanie na straży dwóch przykazań nie zabijaj oraz nie kradnij. Pierwsze z nich zakłada ochronę życia, drugie natomiast ochronę własności prywatnej. Przy czym podkreślić należy, że chodzi o ochronę życia, a nie zdrowia obywateli. Rolą państwa jest ochrona życia i własności prywatnej, a nie wyrównywanie niesprawiedliwości społecznej. Dlatego niezmiernie istotnym jest prowadzenie kampanii uświadamiającej łamanie tych dwóch imperatywów w przestrzeni publicznej, w tym gospodarczej: nieuczciwości rządzących, producentów, handlowców oraz pracowników.

Maria Nowina Konopka
 
 
2013-05-23 14:08
 Oceń wpis
   

W Instytucie im. Romana Rybarskiego przy ul. Marszałkowskiej odbyła się debata pt. Polityka narodowa a liberalizm gospodarczy. Po przeciwległych stronach stołu zasiedli dr Tomasz Sommer, redaktor naczelny tygodnika Najwyższy Czas! oraz Krzysztof Bosak z Ruchu Narodowego.

Interlokutorzy już od początku spierali się o naturę interesów narodowych. Krzysztof Bosak ocenił, iż realizowanie postulatów ruchu narodowego w ramach Unii Europejskiej jest wyraźnie utrudnione, ale niewykluczone. Tomasz Sommer kontrował, mówiąc że polityka narodowa nic nie znaczy, bo ciężko orzec, co służy narodowi, czyli każdemu z osobna....

Sommer kontra Bosak - prawica kłóci się o gospodarkę...

 
 
2013-05-19 20:50
 Oceń wpis
   
Wielu z tych, którzy opowiadają się za tzw. kulturą życia, wini wolny rynek za to, że marginalizuje on życie ludzkie, a samych ludzi sprowadza wyłącznie do roli aktorów grających na scenie gospodarki i docenianych jedynie za ich potencjał zarobkowy oraz zdolności produkcyjne.

Nasze czasy charakteryzują się brakiem szacunku dla godności istoty ludzkiej, jednak przykro się robi, gdy widzimy, jak nasi sprzymierzeńcy słusznie walczą z siłami poniżającymi godność ludzką, ale jednocześnie ich wysiłki są hamowane z powodu niewłaściwego pojmowania tego, czym jest gospodarka rynkowa. Interakcja, napięcie, całkowite pojednanie kultury rynku i kultury życia - jest to przedmiot wart głębszej refleksji.

Na wstępie wyjaśnijmy definicje: kultura życia jest uznaniem faktu, że życie jest tymczasowym etapem naszego wiecznego istnienia i że samo w sobie jest ono darem powierzonym nam przez Stwórcę i powinno być traktowane z największą odpowiedzialnością i troską. Życie niesie świętą wartość od momentu jego rozpoczęcia aż do zakończenia i każda istota ludzka ma prawo do tego, by życie jej szanować najpełniej jak można.

Z drugiej strony, rynek nie jest zaledwie abstrakcją gospodarczej produkcji i dystrybucji, ale są to sami ludzie - ludzie, którzy, oszczędzają, inwestują, dotrzymują kontraktów, obserwują rynki, podejmują ryzyko i mają marzenia.

Ks. Robert Sirico - Kultura życia, kultura rynku...

 
 
2013-05-09 21:54
 Oceń wpis
   
Fundacja PAFERE ogłasza kolejną, IV już edycję konkursu Magister PAFERE. Tym razem kierujemy ją do tych uczestników, którzy napisali swoje prace w latach 2010 - 2013. Podstawowy warunek: prace muszą przyczyniać się do rozwoju wiedzy na temat ekonomii wolnorynkowej i zrozumienia zależności pomiędzy etyką a gospodarką.
 
Nagroda główna w konkursie to publikacja zwycięskiej pracy w formie książkowej. Dla laureatów przewidziano również nagrody finansowe.

Oto tematy tegorocznej edycji Magistra PAFERE:

1. Państwo opiekuńcze a rozwój gospodarczy.
2. Przedsiębiorczość jako fundament narodowego dobrobytu.
3. Prawo a gospodarka (ze szczególnym uwzględnieniem prawa własności, w tym intelektualnej).
4. Warunki i perspektywy rozwoju gospodarczego w kontekście stanu aktualnego i oczekiwanych zmian w Unii Europejskiej.
5. Źródła bogactwa i upadku narodów.
6. Internet, nowe media - rewolucja dla biznesu.


Prace nadsyłać należy na adres: konkurs@pafere.org Termin nadsyłania prac: 30 listopada 2013 roku.

Pobierz regulamin konkursu...  (PDF)
Pobierz plakat Magister PAFERE 2013...


Zobacz jak było w ubiegłych latach:

Magister PAFERE I Edycja...
Magister PAFERE II Edycja...
Magister PAFERE III Edycja...

 
 


Najnowsze komentarze
 
2016-09-29 16:13
ela.n1 do wpisu:
Wraca temat tak czy nie dla euro
nigdy
 
2015-02-12 09:34
wispawel12 do wpisu:
Kapitalizm pomaga ubogim!
Uległeś wypadkowi?Doznałeś obrażeń?Nie czekaj zgłoś się już dziś!!!Przyjmujemy zgłoszenia od[...]
 
2015-02-12 09:30
wispawel12 do wpisu:
Obecny system emerytalny jest nie do utrzymania
Uległeś wypadkowi?Doznałeś obrażeń?Nie czekaj zgłoś się już dziś!!!Przyjmujemy zgłoszenia od[...]
 



 
 



Kategorie Bloga
 
Gospodarka