Siódme Nie kradnij
2013-02-15 17:05
 Oceń wpis
   

Zanim nastał obecny rok, jego poprzednik kończący się na 13, okazał się jednym z najnieszczęśliwszych w politycznej historii Stanów Zjednoczonych. Teraz dowiadujemy się od astronomów, iż niedawno odkryta kometa ma zbliżyć się do nas 2013 roku, przy czym zdaniem niektórych ma świecić aż dziesięciokrotnie jaśniej niż księżyc w pełni. Jeśli jesteście dotknięci triskaidekafobią (czyli obawą przed liczbą 13), albo wierzycie w pradawny mit, iż pojawienie się komety to zły omen, lepiej już czekajcie na nadejście roku 2014.

Nie jestem przesądny, ale żywię najszczerszą nadzieję, iż rok bieżący nie przyniesie nam aż takich kataklizmów, jak 1913. Był to bowiem rok tragiczny, za którego skutki spłacamy trybut aż do tej pory, mimo upłynięcia odeń całego wieku.

W wyborach prezydenckich 1912 roku wystąpiło trzech głównych kandydatów: Woodrow Wilson, demokrata, William Howard Taft, republikanin, wreszcie ustępujący prezydent Theodore Roosevelt, kandydat Partii Postępowej (zwanej Bull Moose). Ten ostatni okazał się politykiem przereklamowanym, ale był człowiekiem władczym i zarazem barwnym, co tak podsumowała jego córka, Alice: Mój ojciec zawsze chciał być każdym chrzczonym dzieckiem, każdym nowożeńcem biorącym ślub, a także każdym nieboszczykiem, którego pogrzeb akurat się odbywał. Jego próżność w połączeniu z niechęcią do Tafta utorowała drogę do wyboru Wilsona, prawdopodobnie najgorszego spośród 44 prezydentów, którzy dotąd sprawowali ten urząd. Pierwsza z jego okropnych kadencji rozpoczęła się właśnie w marcu 1913 roku.

Wśród poważnych historyków po dziś dzień krążą legendy o rasizmie Wilsona oraz jego uganianiu się za spódniczkami. Jeszcze stojąc na czele uniwersytetu Princeton nakazał usunięcie czarnoskórych z uczelnianego kampusu. Jako głowa państwa wprowadził segregację we wszystkich podlegających egzekutywie biurach oraz mianował na najwyższe stanowiska osoby o takich właśnie poglądach. Tuszował swoje cudzołożne ekscesy, starając się przedstawiać jako człowiek o nieskazitelnych zasadach. Wpędził nas w wielką wojnę, której obiecywał uniknąć, a potem lobbował za zawarciem traktatu pokojowego, który okazał się gwarancją wybuchu kolejnej, także światowej wojny. Zamykał usta przeciwnikom politycznym, zarówno z prawej, jak i lewej strony, ignorując gwarantowaną naszą Konstytucją wolność słowa, zgromadzeń i prasy. Wprowadzona w warunkach wojennych kontrola gospodarki okazała się nieprawdopodobnie głupia i szkodliwa.

Gdyby w omawianym roku 1913 miało miejsce wyłącznie objęcie przez Wilsona prezydentury, i tak można by go uznać za pechowy.

Strzeżcie się lat kończących się trzynastką

 
 
2013-02-02 16:36
 Oceń wpis
   

"Quo vadis EBC?" to tytuł wykładu Damian Kota z Fundacji PAFERE, jaki wygłoszony został 21 października 2012 roku podczas konferencji PAFERE Liberty Weekend. PLW 2012 odbyła się w Grand Hotelu w Łodzi.

Quo vadis EBC?...

 
 


Najnowsze komentarze
 
2016-09-29 16:13
ela.n1 do wpisu:
Wraca temat tak czy nie dla euro
nigdy
 
2015-02-12 09:34
wispawel12 do wpisu:
Kapitalizm pomaga ubogim!
Uległeś wypadkowi?Doznałeś obrażeń?Nie czekaj zgłoś się już dziś!!!Przyjmujemy zgłoszenia od[...]
 
2015-02-12 09:30
wispawel12 do wpisu:
Obecny system emerytalny jest nie do utrzymania
Uległeś wypadkowi?Doznałeś obrażeń?Nie czekaj zgłoś się już dziś!!!Przyjmujemy zgłoszenia od[...]
 



 
 



Kategorie Bloga
 
Gospodarka